czwartek, 19 lutego 2015

Dzień z mojej pielęgnacji-mleczko do ciała z mocznikiem Isana

Hej :)

Cieszę się, że już niedługo wiosna, bo zima niestety nie jest łaskawa dla skóry i włosów.
Zmiany temperatur między ogrzewanym powietrzem w domu, a mrozem, wiatrem na zewnątrz sparawiają, że skóra i włosy stają się suche.
Ja na szczęście staram się do przesuszenia nie dopuszczać, chociaż, czasami mimo codziennej pielęgnacji i tak nieraz skóra aż mnie swędzi z suchoty i wtedy mam ochotę położyć się w wannie napełnionej olejem.
Myję włosy co drugi dzień, za każdym razem stsram się na nie coś nakadać , przed każdym myciem  na miimum godzinę nakładam olej i czasem na tym kończę, ale zazwyczaj nakładam na nie coś więcej.
We wtorek więc na ponad godzinę nałożyłam na włosy olejek alterra migdały i papaja, a w skórę głowy wmasowałam olejek sesa i założyłam na głowę foliowy czepek i na to specjalny ręcznik do robienia turbanu. Po upływie wyżej wymienionego czasu, dołożyłam na włosy wspomnianego w tytule mleczka do ciała z mocznikiem z Isany (mleczko te zawiera 10% mocznika), ponownie zawinęłam włosy, po 40 min umyłam włosy płynem 3 w 1 johnson's baby, a następnie na 15-20 min. nałożyłam na włosy od ucha w dół jedną z moich ulubionych masek , o której pisałam w poprzednim poście.
Po umyciu na chwilkę owinęłam włosy ręcznikiem ( zazwyczaj odsączam je w bawełnianą koszulkę). Po ok 30 min, kiedy włosy leciutko podeschły nałożyłam na nie serum na końcówki bioelixire, po 3 godzinach, kiedy już były tylko lekko wilgotne, rozczesałam je szczotką tangle teezer, następnie szczotką z naturalnego włosia zaczesałam luźną niską kitkę związaną grubą miękką frotką, zrobiłam warkocz i poszłam spać :)

Po nocy spryskałam je rano odżywką w sprayu biovax 3 oleje.
Tak się moje włosy tego dnia prezentowały :

 

Włosy były miękkie i nawilżone, no i może lekko się puszyły, ale tej zimy mam z tym mały problem niestety.

A jak tam wasze włosy znoszą zimę? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz